Adriana i Marcin – fotografie w paprociach

Adriana i Marcin – fotografie w paprociach

Adriana i Marcin

Naturalna sesja zdjęciowa

„Paprocie”

Adriana i Marcin mieli jedno z pozoru proste życzenie i nie chodziło tu o pokój na świecie i niskie podatki…chcieli, aby ich poślubna sesja na kilku zdjęciach za tło miała duże paprocie. Ok super.

Po kilku dniach drążenia tematu skąd wziąć zdjęcia dużych paproci okazało się, że trzeba kupić je z banków zdjęć – co? płacić za fotki roślinek? nigdy! Martynka, pakuj nas, jedziemy w las. Wesoło pognaliśmy w kilka miejsc w ich poszukiwaniu przejeżdżając w sumie blisko 400 kilometrów i walcząc z 400 milionami komarów (nie, w paprociach nie ma kleszczy), zjedliśmy dobry obiad w Rybaczówce i wzruszyliśmy ramionami. Nie ma.

Jednak wewnętrzne „JA” powiedziało do nas: ja nie znajdę paproci? No i znaleźliśmy, chociaż w sumie nie my.

Konkrety! Konkretnie w ostatecznym wyborze miejsca fotografowania pomogła nam miłość do żbików, sarenek i znajomości w Lasach Państwowych – bo tylko najstarsi Indianie wiedzieli, gdzie takie „perełki” się znajdują. Pojechaliśmy więc z Młodą Parą w puszczę zabierając dobre obuwie, odzież ochronną, 3 litry preparatów na komary i głowy pełne pomysłów.

Ponieważ sami nie lubimy czytać długich wstępów to już przekierowujemy Was do podziwiania efektów naszej pracy, może zachwycą Was tak samo jak nas.


Filled Under : Plener ślubny